163

a z lodem.

głosową Hayesa i poprosił, by skontaktował się z nim jak najszybciej.
Wiadomość od Laney!
– I nagle po tylu latach wsiadasz do samochodu i lecisz na zachód? Litości, tato. –
oczami mordercy, więc to, że widzisz mamę lub że wydaje ci się, że ją widzisz, nie znaczy, że
Jakieś cztery godziny temu. Wiedziała, że samolot jest opóźniony, ale mówiła, że będzie na
Jezu, starzeję się... Dojrzewam, poprawiła się w myśli. Nie miała jeszcze pięćdziesięciu
- Majstrował? - powtórzył Reed, wkładając marynarkę i żonglując telefonem. Siedział w biurze po godzinach, gdy zadzwonił telefon. - Przewód hamulcowy został przecięty? To brzmi jak scenariusz starego filmu. Kiepskiego starego filmu. - Przyjedź i sam obejrzyj. - Będę za pół godziny. Wyszedł z komisariatu, wsiadł do samochodu i pojechał za miasto. Na parking dojechał w ciągu dwudziestu pięciu minut. Zastępca szeryfa zaprowadził go do garażu. Wewnątrz na podnośniku stał rozbity triumph Amandy Montgomery. Przód miał wgnieciony, wiśniowa karoseria była pogięta, koła przekrzywione. - Wygląda na to, że miała szczęście - zauważył Reed, chociaż samochód najbardziej ucierpiał od strony pasażera. - Tak. Gdyby uderzyła centralnie, to marne szanse. - Zniszczenia po stronie kierowcy były raczej niewielkie. - Spójrz! - Fletcher postukał w długą rurę pod silnikiem. Podwozie było brudne od błota i smarów. - Popatrz tutaj, to przewód hamulcowy. - Wskazał długopisem wyjętym z kieszeni. - Tutaj wychodzi ze zbiornika, a tu został przecięty. - Przecięty? - Tak. - Czy to nie mógł być przypadek? - Nie wydaje się. Raczej ktoś go przeciął, a kiedy płyn wyciekł, hamulce przestały działać. Przecięcie przewodu to żadna sztuka. - Twarz miał poważną. - Ktoś chciał rozwalić ten samochód i jego kierowcę. Miała cholerne szczęście, że tylko tak się to skończyło. - Gdzie ona jest? - W szpitalu Matki Boskiej Niezawodnej Nadziei. Straciła przytomność, ma kilka zadrapań i pewnie siniaki od pasa bezpieczeństwa, ale gdy wsadzali ją do karetki, odzyskała przytomność i była mocno zdziwiona tym, co się wokół niej działo. Nie chciała jechać do szpitala, ale przekonaliśmy ją, że jednak powinna. Trzeba przecież zrobić badania i tak dalej. - Kto zgłosił wypadek? - Kobieta, która widziała całe zdarzenie. Jechała za nią i nagle zauważyła, że pani Drummond ma jakieś kłopoty. Kiedy triumph walnął w drzewo, zadzwoniła na pogotowie. Czekała na miejscu wypadku, a potem wydarzyło się coś dziwnego. Pani Drummond obudziła się, zobaczyła ją i zaczęła na nią krzyczeć. - Kim ona jest? - Nazywa się Christina Biscayne, używa imienia Cricket. Reed nadstawił uszu. - Jechała za Amandą Drummond? - Tak, jechała do przyjaciółki. - Reed postanowił koniecznie spotkać się z Cricket Biscayne. Porozmawiał jeszcze chwilę z Fletcherem, ale nie dowiedział się już niczego więcej. Z policyjnego parkingu pojechał do szpitala Matki Boskiej Niezawodnej Nadziei. Był to mały prywatny szpital, najbliższy miejsca wypadku. Amandę właśnie wypisywano. Siedziała przy drzwiach na wózku. Jej włosy były w lekkim nieładzie, a na twarzy miała kilka zadrapań. - Na co czekamy? - Lekarz musi się jeszcze podpisać - powiedziała pielęgniarka. - Myślałam, że już to zrobił.
hebe szampony bez sls – Dobry pomysł, ale i tak uważam, że powinnaś się stamtąd wynieść.
– Gotów? – zapytał Hayes. Bentz wziął się w garść.
Bentz zawrócił i wspierając się na lasce, szedł do samochodu. Nadal był obolały po nocnych
spokojnie może się spotkać z przyjaciółką U Brunona, włoskiej knajpce w Marina del Rey,
widział, to produkt jego umęczonej wyobraźni? Nie wiedział. Jechał do Encino. Wiedział
błąd, oddzwaniając. Czego chcesz?
Cafs Meow to knajpa niedaleko Bourbon Street. Po huraganie przywrócono ją do
serial koreański netflix crash landing on you

Nie wypuszczajac rewolweru, Monty rozpiał jej bluzke wolna

- Spi - odparła Marla. Dziewczyna bez zwłoki popedziła
słyszysz mnie? Rusz reka, najdro¿sza. Daj mi jakis znak, ¿e
zdarzyło sie ostatniej nocy w salonie. - Du¿o lepiej. Zaczynam
pewien plan - pierwszy z wielu.
- James jest moim dzieckiem - powiedziała bez wahania.
siłownie na ursynowie portfel i znalazł w nim sfatygowana wizytówke, jedna z tych,
uświadomił sobie, że w popołudniowym upale czuje się jak w piekarniku.
- Ona... nie mo¿e mówic, ma zadrutowana szczeke i nie
chciałas porozmawiac z Paterno... ale... sam ju¿ nie wiem, do
Tak, z przyjemnoscia ja załatwi, ale opracuje swój własny
kwasy omega-3 Findley umówił się ze swoim klientem. Czekając, wypiła trzy szklanki lemoniady.
sie niezreczna i ocie¿ała. Rozdra¿niona, poszła do pokoju
krzywo. - Uważaj na siebie, Shelby - powiedział szorstko, ujął jej twarz w dłonie i z całej siły wpił się w jej usta.
przecie¿ dwukrotnie niewiele brakowało, by i ona sama
postanowiła nazwac pewne rzeczy po imieniu.
wdrożenie GDPR

©2019 www.na-jadalny.kartuzy.pl - Split Template by One Page Love